BMW 507

Połączenie europejskiego kunsztu i amerykańskiej fantazji. Samochód obok którego nie można przejść obojętnie. Miał konkurować na amerykańskim rynku z Mercedesem 300 SL. Ze względu na cenę, która była efektem wyższych kosztów produkcji niż zakładano, nigdy nie odniósł sukcesu na miarę rywala ze Stuttgartu. Niemniej pozostaje jednym z najwspanialszych samochodów wszech czasów – BMW 507.

Rynek amerykański po II Wojnie Światowej był dla odbudowującego się przemysłu motoryzacyjnego w Niemczech, czynnikiem określającym dalsze losy firm tworzących samochody, szczególnie ekskluzywne. Egzotyczne dobrze wykończone i zaawansowane technologicznie samochody były pożądane przez zamożnych businessmanów czy gwiazdy show businessu. Osobą, która doskonale zdawała sobie sprawę z potencjału i oczekiwań amerykańskiego rynku był Max Hoffman – największy importer samochodów luksusowych na wschodnim wybrzeżu, jeśli nie w całych stanach. To on wprowadził do USA samochody Porsche, był też oficjalnym importerem Mercedes-Benz.

bmw1

Fabryka BMW ze względu na swoje strategiczne znaczenie została zniszczona w trakcie działań wojennych. Niemniej firma przetrwała, odbydowujące się Niemcy potrzebowały siły koni mechanicznych a BMW zapisało się w pamięci jako marka zdobywająca liczne sukcesy w przedwojennej europie. Niewątpliwie dokonania te musiały kusić zarząd jak i inżynierów do powrotu do tego wizerunku. Koniec końców Isetta raczej nie dawała tyle freude am Fahren co 328. Jednak czasy nie były sprzyjające budowie drogich sportowych samochodów, przynajmniej nie w europie. Tu właśnie pojawia się Max Hoffman. Przekonał on zarząd BMW, do stworzenia samochodu który mógłby sprzedawać w Stanach, podobnie jak Mercedes-Benz swojego 300SL. Nota bene to za sprawą Hoffmana 300SL trafił do produkcji seryjnej. Patrząc na sukces jaki główny konkurent odnosił za oceanem zarząd BMW nie mógł zignorować tego potężnego rynku. Samochód który miał zaspokoić gusta amerykanów musiał zwracać na siebie uwagę. Hoffman potrzebował samochodu za którym ludzie obracaliby się na bulwarze zachodzącego słońca w Los Angeles czy na Park Avenue w Nowym Jorku. I wiedział jak to osiągnąć. Polecił BMW projektanta Hrabiego Albrechta Goetrz’a, który od 1936 roku mieszkał w Stanach, współpracującego z innym znanym amerykańskim projektantem Loewy’m. Znał on zatem rynek i gusta amerykanów. Swoją wiedzę i zdolności wykorzystał doskonale projektując najpiękniejsze BMW wszech czasów. 507 takie oznaczenie otrzymał samochód, który miał rzucić amerykanów na kolana. W jego projektowanie czynnie zaangażowany był Hoffman. Zaprezentowany po raz pierwszy w 1955 we Frankfurcie, był przebojem targów. Ze względu na ograniczone możliwości fabryki BMW do budowy 507 wykorzystywano w większości części innych modeli produkowanych równolegle. Silnik pochodził z modelu 502, była to ośmiocylindrowa jednostka w układzie V o pojemności 3.2 Litra – ilość cylindrów wymarzona na amerykański rynek. W silniku zmieniono ustawienia dzięki czemu oferował 10 km więcej niż w 502 generujący 140 km. W paliwo zasilały go dwa gaźniki Zenith. Zawieszenie również pochodziło z 502.

Hoffman planował sprzedawać 507 za około 5000$ ,Corvette kosztowało wówczas około 3000$ jednak, prestiż kontynentalnego samochodu był wart wiele. Ale nie aż tyle, wysokie koszty produkcji, połączone z ograniczonymi możliwościami technicznymi- wyposażeniem w narzędzia itp. Jak również długi czas transportu do Stanów spowodował znaczne przewyższenie ceny planowanej przez Hoffmana. Ceny która wynosiła niecałe 9000$, był zatem droższy od 300SL, którego cena nie przekraczała 8000$. Był to chyba jedyny powód dla którego model 507 nie odniósł sukcesu sprzedażowego, konkurenta ze Stuttgartu. Zbudowano 254 egzemplarze – niewiele biorąc pod uwagę planowaną przez Hoffmana sprzedaż (gdzieś było ile chciał sprzedawać rocznie). Możliwe że nabywców byłoby jeszcze mniej gdyby nie jeden bardzo znany posiadacz 507 – Elvis Presley poruszał się białym BMW 507 podczas odbywania służby wojskowej stacjonując w Niemczech. Der Elviswagen jak ochrzciły go ówczesne media wrócił z Presleyem do Stanów gdzie Król podarował go Ursuli Andress w 1963 w której posiadaniu był do 1997. Został sprzedany na aukcji Barrett-Jackson w 1997 za 350 000 $. Egzemplarz 507 posiada również John Surtees, który otrzymał go dumnego Hrabiego Domenico Agusty za zdobycie tytułu motocyklowego Mistrza Świata na motorze Agusta MV.

Wiktor Słup-Ostrawski