Ferrari 250 Testa Rossa 0666 TR – 1957

16,390,000 $ taką cenę trzeba było zapłacić za prototypowy, w pełni oryginalny egzemplarz Ferrari 250 Testa Rossa. Przez ponad 50 lat samochód miał swoje wzloty i upadki. Od zwycięstw na torze do podpalenia w celu wyłudzenia odszkodowania. Poznajcie historię Ferrari 0666 TR.

Po tragedii jaka wydarzyła się podczas Le Mans w roku 1955 , Mercedes wycofał się z wyścigów na szereg lat. Samochody tej marki wystawiane były tylko przez prywatne teamy. Tym samym na placu boju pozostało dwóch największych konkurentów i zarazem pretendentów do zdobywania laurów – Ferrari i Maserati. Jednak coraz częściej i silniej dawali o sobie znać inni wytwórcy. Jaguar, którego D-Type z powodzeniem konkurował z samochodami lepiej doinwestowanych producentów. Porsche, które nie dysponowało jeszcze wówczas samochodem, z klasy o największych pojemnościach, niemniej nawet silniejsi rywale musieli się liczyć z pogromcą gigantów- modelem 550 Spyder. Kwestią czasu było przejście do ofensywy w tej prestiżowej klasie. Zagrożenie dla włoskich dominantów stanowił także m.in. Aston-Martin, czy OSCA. Zmieniające się przepisy i regulacje ustanowione przez Commission Sportive Internationale (CSI) skłoniły Stajnię Ferrari do opracowania nowego modelu. Nowa formuła zakładała ograniczenie w najwyższej klasie samochodów sportowych, pojemności silnika do 3 litrów. Przy opracowywaniu nowego modelu, istotne znaczenie miał jeszcze jeden czynnik. Był nim chłonny i rozwojowy rynek amerykański, potrzebny był zatem nowy silnik i atrakcyjne nadwozie. Swoją drogą to właśnie dzięki specyficznemu rynkowi amerykańskiemu połowy lat 50-tych, powstały jedne z najwspanialszych samochodów wszech czasów. Wspomnieć tylko Mercedesa 300 SL , BMW 507 czy właśnie samochód, który był odpowiedzią Ferrari na opisane wyżej potrzeby a jednocześnie będący przedmiotem dalszego opowiadania – Ferrari 250 Testa Rossa. Prace nad tym modelem rozpoczęły się w roku 1957 a ich efektem był samochód o numerze ramy 0666 TR i to właśnie ten konkretny egzemplarz został sprzedany w trakcie aukcji Gooding&Company w Pebble Beach, która miała miejsce w weekend 20-21 sierpnia 2011 roku, za rekordową cenę 16,390,000 $. Jednak 54 lata jakie minęły od jego stworzenia do momentu ustanowienia światowego rekordu nie zawsze były usłane różami.

Oto historia tego niezwykłego samochodu, będącego bezsprzecznie jednym z najpiękniejszych i najistotniejszych osiągnięć motoryzacji, wszech czasów.

Egzemplarz o numerze 0666 TR, jest prototypem modelu 250 Testa Rossa, powstał na ramie typu 525, jako samochód teamu fabrycznego, z kierownicą po prawej stronie. Prototyp został ukończony w maju 1957, jednak jego wygląd znacznie odstawał od dzisiejszego. Sprawiał wrażenie, jakby był poskładany w wielkim pośpiechu, bez specjalnego zwracania uwagi na detale. Widoczne były ślady młotka na karoserii i zmian wprowadzanych w ostatniej chwili. Pośpiech był jednak uzasadniony chęcią przetestowania prototypu w warunkach bojowych, w trakcie odbywającego się 26 maja wyścigu ADAC 1000 km Nurburgring.

Pomimo słabego wykończenia samochód sprawował się dobrze, testowali go kierowcy fabryczni Ferrari, między innymi Phil Hill. Należy zwrócić uwagę, że na tym etapie samochód wyposażony był w silnik 250 GT. Do prowadzenia Testa Rossy z numerem 7, w wyścigu został wyznaczony Masten Gregory, znany jako „Błyskawica z Kansas City” i Gendebien. Nastąpiły jednak niezbyt jasne przemieszania w kierowcach wytypowanych do prowadzenia samochodów w trakcie wyścigu. Ostatecznie jednak Gregory zasiadł za kierownicą 0666 TR i zaczął wykręcać coraz lepsze czasy, uplasowując się na szóstej pozycji. Kierownicę przekazał jednak nie Gendebienowi, a wypożyczonemu z zespołu OSCA, młodemu Olinto Morolli. Nie miał on okazji wcześniej zapoznać się z samochodem, nie miał także doświadczenia z torem. Efektem były okrążenia nawet o 3 minuty wolniejsze od czasów uzyskiwanych przez Gregorego. Jednak wcześniejsza dobra pozycja pozwoliła na uzyskanie 10 miejsca w klasyfikacji generalnej.

Po powrocie z Niemiec, fabryka wydała oficjalny certyfikat powstania dla 0666 TR, 13 czerwca 1957. Samochód w trakcie lipca został poddany dalszym pracom rozwojowym. Kolejnym wyścigiem w jakim wziął udział było 6 godzinne GP Szwecji w Kristianstadt, gdzie wyposażony był w eksperymentalny silnik o pojemności 3.1 litra. Kierowcami w tym wyścigu byli Gandebien i Maurice Trintignant. Wyścig nie należał do udanych, po półtoragodzinnym zmaganiu się z niedomaganiami silnika, samochód został wycofany. Jeszcze przed powrotem 0666 TR ze Skandynawii CSI, potwierdziło nowy, trzylitrowy limit na sezon 1958. Między wrześniem a październikiem, nadwozie 0666 TR zostało rozebrane i wykończone na nowo przez Scagliettiego, z pięknie wyprofilowaną linią przednich błotników. Sam Scaglietti uznawał 250 Testa Rossa za swoje największe osiągnięcie. W tym samym czasie prototyp otrzymał ostateczny układ napędowy, na który składał się silnik typ 128 LM Testa Rossa (Nr 0666 TR, Nr wew. GES N 6) i czterostopniowa skrzynia biegów. W październiku 1957, udoskonalona i dopracowana Testa Rossa została załadowana na statek w porcie w Genui, zmierzający do ameryki południowej. 3 listopada samochód wziął udział w Grand Prix Wenezueli w Caracas. Caracas było wyścigiem decydującym o wyniku Mistrzostw Świata w sezonie 1957. Ferrari wysłało dwa modele 335 S oraz bohatera naszego opowiadania – Testa Rossę. Tym razem za sterami 0666 TR zasiedli Wolfgang von Trips i Wolfgang Seidel, którzy doprowadzili je na imponujące 3 miejsce w klasyfikacji generalnej, za wyposażonymi w 4.1 litrowe silniki Ferrari. Maserati nie wytrzymały trudów wyścigu, Ferrari wygrało klasyfikację konstruktorów a miejsce na podium Testa Rossy. Dobrze wróżyło na nadchodzący sezon 1958.
Po Caracas, samochód został powierzony południowo amerykańskiemu dystrybutorowi Ferrari, Carlosowi Kaufmanowi, który przetransportował go do Argentyny, gdzie wziął udzial w pierwszym wyścigu sezonu 1958. Mianowicie 1000 km Buenos Aires, który odbył się 26 stycznia. Równolegle startowały w tym wyścigu jeszcze cztery Testa Rossy, dwie wystawione przez team fabryczny Ferrari i dwie wystawione prywatnie. Za kierownicą 0666 TR ponownie zasiadł von Trips, tym razem dzieląc to miejsce z Gendebienem i Luigi Musso. Udało im się doprowadzić samochód na drugim miejscu za inną Testa Rossą, prowadzoną przez Phil Hilla i Petera Collinsa.
Ostatnim wyścigiem 0666 TR, w barwach Scuderia Ferrari było Targa Florio. Mający miejsce 11 maja, legendarny wyścig drogowy na Sycylii, to 40 okrążeń wokół 45 milowej trasy. Specjalnie do tego wyścigu dwa samochody Scuderii. 0666 TR z numerem 104 i 0726 TR z numerem zostały wyposażone w eksperymentalny system dolotowy składający się z sześciu dwugardzielowych gaźników Solex. Ta nietypowa specyfikacja miała generować moc 330 KM, jednak w bardzo ograniczonym zakresie. Prowadzenie 0666 TR, przypadło Wolfgangowi Seidel i Gino Munaron. Para ta pojechał bardzo dobry wyścig, niestety na ostatnim okrążeniu Seidel na moment wypadł z trasy na skaliste pobocze. Pomimo szybkiego powrotu na tor, uszkodzeniu uległa miska olejowa i silnik nie wytrzymał na 5 kilometrów przed metą.

W czerwcu 1958, 0666TR zostało sprzedane firmie Luigi Chinetti Motors New York, tym samym dołączyło do legendarnego teamu North America Racing Team (NART), który ze względu na swoje znaczenie i wpływy Luigiego Chinettiego, głównego importera na jakże ważny rynek amerykański, miał silne wsparcie fabryki Farrari. Samochód nie trafił jednak prosto do Stanów, po udziale w Targa Florio, został on starannie przygotowany i dostarczony Chinettiemu do Le Mans, przyozdobiony wymownym, przechodzącym przez środek biało niebieskim pasem. Jak zwykle Chinetti zatrudnił dwóch najlepszych kierowców z ameryki jakich mógł znaleźć, byli to Dan Gurney i Bruce Kessler. Tego roku Le Mans nawiedziła potężna burza. Około godziny 22, w mroku i deszczu, Bruce Kessler zderzył się z prywatnie wystawionym Jaguarem D-Type, w wyniku uderzenia auto zapaliło się, nie było mowy o kontynuowaniu wyścigu.

Wypadek wymógł przeprowadzenie gruntownej przebudowy w fabryce, gdzie zamontowano świeże nadwozie Scagliettiego.
Na sezon 1959 Ferrari przygotowało trzy nowe samochody dla swojego teamu. Na kierowcę fabrycznego wyznaczono Dan’a Gurney’a. Wersja TR59 różniła się między innymi zastosowaniem hamulców tarczowych w przeciwieństwie do wcześniej stosowanych bębnów. Chinetti zdał sobie sprawę, że 0666 TR może już nie być wystarczająco konkurencyjny na jego potrzeby i pięknie wykończony prototyp został wystawiony na sprzedaż za 12,500 $.

9 marca 1959 roku 0666 TR wszedł w nowy etap swojego istnienia, kiedy jego posiadaczem został Rod Carveth, utalentowany przedsiębiorca z San Carlos w Kalifornii. Będący dystrybutorem wyczynowych części do samochodów, Carveth zaczął się ścigać we wczesnych latach 50 tych. Początkowo na Allradach i Triumphach, z czasem przesiadł się na Aston Martin’a DB3S. W 1959 po zdobyciu około 40 miejsc na podium i prestiżowej nagrody dla kierowcy wyścigowego przyznawanej przez SCCA, zaczął rozglądać się za mocniejszą maszyną. Po bezowocnych poszukiwaniach Astona DBR1, jego wybór padł na Testa Rossę 0666 TR. Pierwszym wyścigiem w jakim wziął udział w nowym samochodzie był rozgrywany 21 marca 12 godzinny wyścig w Sebring. Wykończony w srebrno niebieskim malowaniu z białym pasem przechodzącym przez środek, 0666 TR zostało wystawione z oficjalnej listy NART z Carveth’em i Gilem Geitnr’em jako kierowcami. Jadąc w kiepskiej pogodzie, Testa Rossa utrzymywala się w pierwszej dziesiątce do późnego popołudnia, kiedy to w samochodzie zabrakło paliwa, stanął około mili za aleją serwisową, zdeterminowany Carveth przepchał samochód przez resztę okrążenia . Wysiłek okazał się jednak zbędny ponieważ godzinę później ten sam kierowca zahaczyło beczkę wypełnioną wodą, uszkadzając przednie lampy co dyskwalifikowało ich z jazdy w nocy.

_sebring-1959-03-21e

Po Sebring, 0666TR zostało pieczołowicie przygotowane i przetransportowane do Niemiec, gdzie kolejny raz miało się zmierzyć z 1000 km na torze Nurburgring. Prowadzący samochód Geintner, na ostatnim okrążeniu wyścigu wypadł z toru na szykanie. Nie zdążył wrócić na trasę przed końcem wyścigu. W momencie wypadku znajdował się na 8 pozycji.
W czerwcu przyszedł czas aby po raz kolejny zmierzyć się z Le Mans. Niestety kolejny raz francuska trasa okazała się zbyt długa aby dojechać do jej końca. Podobnie jak w większości wystawionych przez fabrykę modeli taki i maszyna Carveth’a, której silnik odmówił posłuszeństwa na prostej Mulsanne.

We wczesnych latach 60 samochód osiadł w Kalifornii, rodzinnych stronach Rod’a Carvetha. W tym czasie Testa Rossa była pomalowana metalicznym, błękitnym lakierem z kontrastującym czerwonym przodem.
Po trzech latach startów w międzynarodowych wyścigach Testa Rossa miała teraz rozpocząć kolejny etap swojej kariery w regionalnych wyścigach organizowanych z ramienia SCCA (Sports Car Club of America). 0666TR startowało między innymi na torach Cotati, Port of Stockto i Laguna Seca.
Zimą 1960/61 Carveth przygotowywał swoją Testa Rossę do kolejnego sezonu. Najwidoczniejsza zmianą była zapasowa pokrywa silnika, z pleksiglasowym wybrzuszeniem nad gaźnikami, na wzór TR59. O tym, że Caverth przyłożył się do przygotowania samochodu, może świadczyć jego zwycięstwo, odniesione razem z Charlie Parsonem w 3 godzinnym Wyścigu Cotati dnia 15 lipca 1962 roku. Niemniej dalsza część sezonu nie była już tak udana. Ostatni raz Carveth startował 0666TR 15 kwietnia 1962 w Stockton. Pomimo ukończenia na przyzwoitym 11 miejscu, doświadczony kierowca nie mógł nie uznać wzrastającej przewagi samochodów z silnikiem umieszczonym centralnie. Wystawił zatem Testa Rossę na sprzedaż w witrynie swojego sklepu w San Carlos.

Dobrze sytuowany, kalifornijski przedsiębiorca, Bev Spencer, wychowywał się w branży motoryzacyjnej, prowadził rodzinny salon Spencer Buick w San Francisco. We wczesnych latach 50 brał udział w wyścigach w Pebble Beach, gdzie złapał bakcyla na europejskie samochody sportowe. W 1955 zakupił Mercedesa 300 SL Gullwing. Niedługo potem rozpoczął swoją przygodę z Ferrari. W trakcie tego związku przeszły przez jego ręce m.in. 166 MM, 212, 340 America, 410 Superamerica, California Spider i inne. Najprawdopodobniej duży wpływ na upodobania motoryzacyjne Spencera, miał jego przyjaciel Phil Hill. Jego starty i sukcesy na samochodach z Maranello zainspirowały Spencera do nabycia wyścigowego samochodu. Do sklepu, w którym Carveth wystawił Testa Rossę, Spencer nie miał daleko. Nabył ją w maju 1962, i użytkował ją na co dzień na przemian ze swoim drugim Ferrari – California Spider. W 1963 Bev Spencer został oficjalnym dealerem Ferrari, zmienił wówczas nazwę firmy na… Spencer Buick-Ferrari – dosyć ciekawe zestawienie. Na początku 1963 Spencer odebrał swoje nowe Ferrari 250 GTO. Rezygnując z towarzystwa Testa Rossy.
Kolejny właściciel startował jeszcze w wyścigach SCCA, ostatni znany występ miał miejsce na torze Santa Barbara, w maju 1964. Ostatecznie silnik nie wytrzymał wieloletnich zmagań na torze, został zdemontowany a auto trafiło do garażu. Po jakimś czasie ówczesny właściciel doszedł do wniosku, że z samochodu większą korzyść może odnieść wyłudzając ubezpieczenie. Potraktował więc wnętrze benzyną i podpalił. Zniszczenia wystarczyły do uzyskania pieniędzy z ubezpieczalni, na szczęście jednak nie były znaczne, aluminiowa karoseria nie uległa odkształceniom.
Charles Betz i Fred Peters byli wiodącymi ekspertami w dziedzinie samochodów Ferrari, na zachodnim wybrzeżu. W pełni świadomi wspaniałej historii samochodu, nabyli 0666 TR 27 września 1970 roku. Przez następnych kilkanaście lat, samochód był restaurowany, wykorzystano przy tym silnik z 0724 TR. Proces zakończył się w drugiej połowie lat 80 tych. Ferrari Testa Rossa zaczęła kolejny etap – zwycięzcy konkursów elegancji. Między 1988 a 2002 0666 TR zgarnęła pierwsze miejsce w klasie w Pebble Beach, Santa Barbara i Newport Beach. W 1994 na międzynarodowym konkursie elegancji Ferrari, zdobyła pierwsze miejsce w klasie oraz nagrodę publiczności.
W 2002 roku Betz i Peters sprzedali Testa Rossę, dotychczasowemu właścicielowi. Wybitnemu kolekcjonerowi o szczególnym zamiłowaniu do włoskich samochodów. Ten, przez kilka sezonów, startował w wyścigach historycznych, po czym zlecił przywrócenie samochodu do stanu identycznego z tym, w jakim auto było za czasów przynależności do fabrycznego zespołu Ferrari. Do przeprowadzenia tej kompleksowej renowacji wyznaczony został, przez wielu uznawany za najlepszy warsztat specjalizujący się w samochodach Ferrari w Stanach – Dennison International. Niezbędne do tego projektu było zebranie części – oryginalnego silnika z pasującymi numerami podobnie jak i tylnego dyferencjału. Prace zostały ukończone w lipcu 2006 roku. W sierpniu samochód zadebiutował na konkursie w Pebble Beach, gdzie zachwycił sędziów swoim historycznym znaczeniem i wyjątkową oryginalnością. 0666 TR zdobyło pierwsze miejsce w swojej klasie. Kolejne lata to kolejne nagrody zdobywane na prestiżowych konkursach elegancji. Samochód ciągle pozostawał aktywny w sporcie, startując w zawodach historycznych, m.in. w Coronado Speed Festival czy Rolex Monterey Historics. Co więcej, w trakcie ostatniej aukcji w komplecie z samochodem znajdował się m.in. komplet kół z oponami, zapasowy dyferencjał i silnik wyścigowy.
Po powołaniu w fabryce Ferrari wydziału Ferrari Classiche, właściciel zlecił sprawdzenie swojego egzemplarza. Po wnikliwych oględzinach i zebraniu pokaźnych ilości materiałów archiwalnych, w grudniu 2008 wydany został oficjalny certyfikat autentyczności.
Będąc oryginalnym prototypem jednego z bezsprzecznie najwspanialszych samochodów w historii, Testa Rossa 0666 TR, bez wątpienia zasługuje na swoją cenę. Na aukcji w Pebble Beach organizowanej przez dom aukcyjny Gooding&Company w dniach 20-21 sierpnia 2011 samochó ten ustanowił nowy rekord sprzedaży osiągając cenę 16,390,000 $. Tyle trzeba było zapłacić aby wejść w posiadanie samochodu, za którego kierownicą zasiadali m.in. Gregory, von Trips, Gendebien, Seidel, Gurney, Musso czy Hill.

Fot. Gooding&Company

Wiktor Słup-Ostrawski