Showroom Maxa Hoffmana przy Park Avenue

Tytuł powinien właściwie  brzmieć w liczbie mnogiej, ponieważ Max Hoffman posiadał w życiu nie jeden salon przy czwartej alei. Jednak showroom, który jest najbardziej interesujący trwa do dziś i aktualnie gości w swoim wnętrzu salon Mercedes-Benz Manhattan Inc.

21 czerwca 2011 miała miejsce wielka gala otwarcia nowego salonu, przy 11 alei na Manhattanie połączonego z centrum rozwojowym (czego to jest dział), z udziałem gwiazd z pierwszych stron gazet mercedes witał nową siedzibę, jednak cały czas nieruchomość na Park Avenue 430 jest schronieniem dla wspaniałych samochodów i tak od 1955 roku.   Max Hoffman wiedział jak ważna jest dobra prezentacja i sądząc po samochodach, które powstały z jego inspiracji, miał bardzo dobry gust. Był kolekcjonerem sztuki impresjonistycznej, doskonale orientował się także w architekturze. Hoffman był obecny na Park Avenue od samego początku swojej działalności importera samochodów, pierwszy salon mieścił się pod numerem 487. W 1953 roku Hoffman skontaktował się ze znanym już wówczas Frankiem Lloydem Wrightem, chodziło o zaprojektowanie salonu wystawienniczego Jaguara. Pierwsze rysunki salonu przedstawiają jeszcze samochody tej marki na obracającej się wystawie, w której centrum stoi duża figura skaczącego kota znana z maski brytyjskiego producenta. Jednak w tym czasie, Hoffman zacieśniał związki z Mercedesem, zaangażował się w projekt Mercedesa 300SL i rozpoczął import ze Stuttgartu, Jaguar zdecydował się odebrać Hoffmanowi przedstawicielstwo, tym samym salon nigdy nie spełnił swojego wyjściowego przeznaczenia.

W centrum salonu znajdowała się obracająca platforma w kształcie koła, w jej centrum znajdował się kwietnik specjalnie zaprojektowany przez Wrighta. Wokół platformy zawija się spiralnie wznosząca rampa zwieńczona balkonem, z którego można obserwować stojące poniżej samochody.  Motyw okręgu i spirali zajmował Wrighta, co najlepiej widać po Muzeum Guggenheima, na które zlecenie przyjął w 1943, a które zostało otwarte w 21 października 1959, sześć miesięcy po śmierci Franka Lloyda Wrighta. Częścią wynagrodzenia jakie sławny architekt otrzymał za swoją pracę były dwa Mercedesy – 300SL i (ustalić ze zdjęcia)   Jednak showroom nie był jedynym zleceniem jakie Wright otrzymał od Hoffmana. Zaprojektował dla niego również jeden z jego domów, który posiadał do 1972 kiedy to został sprzedany Emili Fischer Landau. Obecnie dom znajduje się w rękach trzecich właścicieli Toma i Alice Tisch. Dom położony jest na wybrzeżu na północ od Nowego Jorku i otoczony jest ogrodem japońskim zaprojektowanym przez Stephena Morell’a.

Sam salon gościł w swoim wnętrzu dziesiątki jeśli nie setki wspaniałych samochodów. W roku 1982 salon przeszedł gruntowny remont  jednak sam układ przestrzeni wystawowej pozostał w gruncie niezmieniony. Wyrównano posadzkę do poziomu  W 2008 odświeżono wnętrze. Do dziś salon spełnia swoją funkcję – prezentacji europejskich samochodów, co prawda nie Jaguara a Mercedesa. Niewątpliwie z lokalizacja ta już zawsze będzie związana z motoryzacją, miejmy taką nadzieję ponieważ jest to historyczne miejsce.

 

Wiktor Słup-Ostrawski