Witamy w Stajni Klasyków
Spokojne niedzielne popołudnie, wbrew zapowiedziom meteorologów pogoda nie wymagała od spacerowiczów korzystania z parasoli. Jednak Ci którzy wybrali się nad jezioro Malta w Poznaniu aby delektować się ciszą i delikatnym szumem drzew spotkali się z dźwiękiem który w takiej dawce i takiej jakości, na ulicach Poznania można usłyszeć tylko raz w roku. W dniach 3 - 7 lipca odbyła się kolejna, siódma edycja Gran Turismo Polonia.
Organizowana przez Petera Trenstroma impreza cieszy się ogromną popularnością, zarówno wśród uczestników, którzy licznie stawiają się na kolejnych edycjach jak i wśród widzów, którzy ściągają ze wszystkich stron żeby zobaczyć i usłyszeć niecodzienne zjawisko jakim niewątpliwie jest widok kilkudziesięciu samochodów GT. 3 lipca na zamkniętym odcinku ulicy Arcybiskupa Baraniaka odbył się street show. Ku uciesze licznie zebranych widzów kierowcy nie oszczędzali swoich maszyn dając pokaz ich możliwości. Cała gama Porsche 911, równie licznie prezentowane Ferrari i Lamborghini jak i reprezentacja osiągnięć amerykańskiej motoryzacji w postaci Corvette i Viper w towarzystwie legendy, klasycznych Mustangów.
Przeglądając listę startową, jedna pozycja sprawiła że oczekiwanie na początek lipca zmieniło się w nerwowe skreślanie dni do pokazu. Dzieło Erica Broadley’a i Johna Wyer’a, pogromca Ferrari, który w latach 1966-1969 niepodzielnie rządził w Le Mans - Ford GT40. Niestety najciekawszy samochód tegorocznej edycji nie był prezentowany w trakcie street show. Moją sytuację uratował po części fakt, że samochód można było zobaczyć na lawecie zaparkowanej na parkingu, gdzie zgromadzone były pojazdy uczestników. Niedosyt - jednak z drugiej strony właściciel mógł w ogóle się nie fatygować i swoją cenną maszynę przetransportować prosto na tor poznań, otoczenie które dla tego samochodu jest niewątpliwie najodpowiedniejsze. Nie pozostało więc nic innego jak po napawać oczy pięknym widokiem czerwonego Forda GT40 a następnie zwrócić swoją uwagę na ulicę, na której sporo się działo. Największych emocji dostarczył publiczności kierowca Nissana Skyline GTR, po którym na asfaltowej nawierzchni zostało najwięcej spalonej gumy. Wtórowały mu w tym inne maszyny m.in. BMW M6, Ferrari 430 Scuderia czy Porsche 993 Turbo RS. Po uliczym pokazie, uczestnicy udali się na zasłużony odpoczynek do Hotelu Andersia, przed którym można było z bliska przyjrzeć się tym imponującym maszynom. Miłym akcentem były życzenia szybkiego powrotu do zdrowia dla Roberta Kubicy, które znajdowały się na bannerze na Hotelu Andersia jak również na stronie internetowej eventu jak i na białym Lotusie Evora, który przyjechał z Estonii. Do życzeń tych dołącza się również redakcja Stajni-Klasyków.
Przy okazji święta motoryzacji, na ulicach można było spotkać niestandardową liczbę klasyków wyciągniętch przez swoich właścicieli na niedzielną przejażdżkę. Z tych, które udało mi się zobaczyć na szczególną uwagę zasługuje przepiękny kabriolet Mercedes-Benz SL W113. Równie imponująco jak jak współczesne wersje prezentowała się na ulicy Cervetta C3.
Kolejne dni obfitować będą w emocje dla kierowców na Torze Poznań, gdzie pod okiem doświadczonych instruktorów będą doskonalić swoje umiejętności w poszukiwaniu idealnej linii pokonania okrążenia.
Z niecierpliwością czekamy na kolejne odwiedziny skandynawskich gości, którzy fundują nam przegląd motoryzacji jaki chcielibyśmy oglądać znacznie częściej.




