Witamy w Stajni Klasyków


Dyscyplina  prawie tak stara jak sama motoryzacja –wyścig górski. Odwieczna chęć zmierzenia się z żywiołem, walka -  do której człowiek, staje przeciwko potędze góry. 29 i 30 maja, w Usti na Orlici w Czeskiej Republice odbył się wyścig Ustecka 21. Będący eliminacją mistrzostw FIA Hill Climb, zarówno aut historycznych jak i współczesnych.

 

 

Był to odpowiednio 53 i 54 wyścig w historii czeskiej trasy.  Natura godnie podjęła wyzwanie, rzucając do walki także pogodę. Wyścig sobotni odbył się w akompaniamencie deszczowego ogumienia rozpryskującego wodę z mokrej szosy  prowadzącej na szczyt. Jednak człowiek nie uległ, co więcej wystawił sporo maszyn przed, którymi Góra musiała zadrżeć. Wyścig niedzielny przebiegł dla odmiany w pełnym słońcu, pozwalając kierowcom zmierzyć się z suchą trasą.

W zawodach startował cały przegląd pasjonującej motoryzacji – poczynając od Volvo 544 Sport, poprzez bolidy z różnych lat, kończąc na  współczesnych samochodach jak Subaru czy Opel speedster w wyczynowej specyfikacji. Osobiście jechałem zobaczyć przede wszystkim samochody z poprzednich epok i nie zawiodłem się ani trochę. Reprezentacja czeskiej motoryzacji wzbudziła we mnie zachwyt – i nutkę zazdrości. Miłym akcentem był jednak fakt, że niektórzy z zawodników pamiętali jeszcze polskie raki. Cała gama Skody od 110r, 110l po 130rs robiła piorunujące wrażenie. Również licznie reprezentowana była wyścigówka z Monachium – niezawodne BMW 2002Ti. Zobaczyć i usłyszeć, pędzącą ku szczytowi Lancię Integrale – polecam każdemu. Włoską motoryzacje reprezentowały także Ferrari 308 GT4 Dino, Abarth  1000 TC i  Fiat 128 SC. Dodając do wszystkiego takie niezapomniane wrażenia jak zatrzaśnięte kluczyki w samochodzie pierwszego dnia – całą imprezę można określić jako doskonałą i godną polecenia.

 


blog comments powered by Disqus